Pierwszy miesiąc na plusie – podsumowanie miesiąca 4 w sklepie internetowym

Pierwszy miesiąc na plusie – podsumowanie miesiąca 4 w sklepie internetowym

Dodano       Pierwszy miesiąc na plusie – podsumowanie miesiąca 4 w sklepie internetowym 5.00 / 5 (2)

Kwiecień był czwartym pełnym miesiącem, w którym prowadziłem sklep internetowy. Dla przypomnienia: w grudniu postanowiłem uruchomić kolejny sklep od zera i każdego miesiąca pokazywać, co robię i jakie wyniki to przynosi.

Dodatkowo traktuję ten sklep jako coś co robię po godzinach, tak by wcielić się w rolę innych osób, które po pracy chciałyby uruchomić własny biznes.

A jaki jest w tym wszystkim cel? Do końca roku, czyli w ciągu 12 miesięcy ma to być źródło dobrej pensji. Droga jeszcze daleka, ale jednocześnie kwiecień, czyli czwarty miesiąc działania sklepu, był pierwszym miesiącem na plusie!

Plany naprawczy z marca

W podsumowaniu marca opisałem sytuację, związaną m.in. z pandemią, ale znalazła się tam też krótka analiza wniosków z pierwszych trzech miesięcy i plan naprawczy całej sytuacji.

Zacznijmy właśnie od tego. Czyli jak wyglądało wdrożenie kolejnych punktów planu.

W skrócie plan miał 3 punkty:

1. Organizacja wysyłki. Chodziło o to, że osobiście muszę wysyłać paczki i kontaktować się z kurierami. W tym momencie, przy małej liczbie zamówień nie jest to problem. Bardziej chodziło tu o kontakty z kurierami i możliwość ew. zakażenia. Z drugiej strony, w długiej perspektywie też nie wyobrażam sobie samodzielnej wysyłki dużej liczby paczek.

2. Działamy tam, gdzie idzie dobrze. A coraz lepiej w sklepie procentuje praca włożona w SEO i pozyskiwanie wysokich pozycji w Google.

3. Hierarchia potrzeb. Tu zastanawiałem się, czy to co sprzedaje w sklepie faktycznie ludziom jest potrzebne i czy są to produkty pierwszej czy raczej trzeciej albo piątej potrzeby. Tym bardziej w kontekście pandemii. Zastanawiałem się także co zrobić, by jednak były to produkty potrzebne.

Do tego doszło 5 punktów z problemami, które pojawiają się podczas użytkowania samego sklepu przez Klientów. A były to problemy związane z:

1. Powiększaniem zdjęć produktów;
2. Wyświetlaniem opisu i opinii;
3. Trudności w dokonywaniu zakupów (personalizowanie produktów jest trudne);
4. Punkt nr 3 zwłaszcza na urządzeniach mobilnych sprawiał problemy;
5. Czy sama oferta jest interesująca i potrzebna Klientom.

Wdrożenie planu naprawczego

Drobne sklepy pojawiające się w sklepie, takie jak powiększanie zdjęć produktów, czy wyświetlanie opisu i opinii zostały już poprawione i nie zajęły zbyt dużo czasu.

Dużo trudniej jest jednak zapanować nad całą resztą, bo wymaga ona dużo większej ilości czasu i prace nad niektórymi punktami mogą trwać nawet kilka miesięcy.

Ale co konkretnie zostało już teraz zrobione, żeby ruszyć z miejsca i drobnymi krokami przybliżać się do celu? Żeby było łatwiej o wszystkim opowiedzieć, to wykonane czynności podzielę na w kategorie: marketing i produkty.

Produkty

Największej pracy wymagały produkty. Przede wszystkim miało się je zamawiać łatwiej. Ze względu na Klienta, ale też na mnie. Chodzi o to, by produkty nie były tak bardzo personalizowane i można było dzięki temu zlecić ich wysyłkę jakiejś firmie logistycznej.

I tutaj prace prowadzone są dwutorowo.

Po pierwsze, testuję zupełnie nowe produkty. Ten sklep to jednak cały czas jeden wielki test, więc nie chciałem towaru kupować i magazynować. Uruchomiłem więc coś w rodzaju dropshippingu. Więc w tym momencie sklep działa w modelu mieszanym.

Nowe produkty pojawiły się w moim sklepie, ale to nie ja je wysyłam i nie ja zajmuję się obsługą. Minus jest taki, że nie mam na to wszystko wpływu. Nie wiem jak towar jest zapakowany, kiedy wysłany i w jakim stanie trafia do Klienta. Ale to tylko test produktów. Jeśli się sprawdzą i będą chętnie kupowane, będę miał je na własnym magazynie.

Takich produktów pojawiło się w sklepie dokładnie 11 (słownie: jedenaście).

Warto dodać, że produkty zostały też dobrane pod kątem hierarchii potrzeb i prostoty zamawiania.

Natomiast jeśli chodzi o upraszczanie obecnych produktów (a właściwie sposobu, w jaki się je personalizuje) to niestety w kwietniu żaden produkt nie został uproszczony. Nie pojawił się też żaden nowy produkt „własny”.

Po prostu pracy było tyle, że nie zdążyłem z tym wszystkim. Natomiast jeśli chodzi o ten aspekt 7 produktów jest już przygotowanych. A następne czekają w kolejce. Wszystko więc powinno być gotowe w maju. I to na początku tego miesiąca. Dlatego, że zbliża się kilka ważnych okazji, takich jak dzień matki, czy dzień dziecka.

A teraz ważna wiadomość związana z Ceneo...

Byłem pewien, że po aktualizacji lub dodaniu nowych produktów w sklepie, Ceneo samodzielnie pobierze sobie zintegrowaną bazę i wszystko u siebie także zaktualizuje. Niestety tak się nie dzieje. Trzeba zalogować się do panelu Ceneo i samodzielnie to zgłosić.

Zrobiłem też (a właściwie samo się zrobiło) rozeznanie pod kątem firmy logistycznej, która zajęłaby się wysyłką zamówień ze sklepu. Okazuje się, że taką usługę wprowadził InPost. Mielibyśmy więc sporo pod jednym dachem: magazyn i wysyłka, kurier oraz paczkomaty. Jednak do ostatecznego wyboru jeszcze daleka droga.

Marketing

Jeśli chodzi o marketing w social mediach, to na Facebooku pojawił się tylko jeden post, który odnotował zatrważające wyniki (screen poniżej).

Marketing sklepu na Facebooku

Żadna inna aktywność w social mediach nie miała miejsca.

Za to, idąc w myśl drugiego punktu z planu naprawczego („działamy tam, gdzie idzie dobrze”), popracowałem trochę nad SEO. Zostały zoptymalizowane opisy produktów (przede wszystkim tych nowych) oraz pojawiły się 2 nowe artykuły na blogu, które opublikowałem 14 oraz 23 kwietnia.

Jeśli chodzi o ruch z Google, to na wykresie wygląda to następująco (niebieska linka to kwiecień 2020 a pomarańczowa to marzec 2020). Jest wzrost o ok. 200% w stosunku do poprzedniego miesiąca.

SEO w sklepie internetowym - porównanie miesiąca 4 do miesiąca 3

Plan na najbliższe miesiące jest taki, by pojawiało się nawet 8-10 artykułów blogowych miesięcznie. A wszystko to kosztem social mediów.

Nie było też żadnych płatnych reklam w tym miesiącu. Natomiast liczba fanów na FB urosła o 1 :)

Fani sklepu internetowego na Facebooku - miesiąc 4

Dlaczego nie było żadnych reklam na Facebooku i tak mało aktywności w social mediach? Na ten moment to dopiero część małej hipotezy, którą postanowiłem postawić. Kolejne miesiące będą jej testem i wtedy też będę wyjaśniał dlaczego takie kroki podjąłem i jak to odbija się na efektach.

Miesiąc 4 w liczbach

Spójrz jeszcze na tradycyjne podsumowanie miesiąca w najważniejszych liczbach.

  • Wydatki w tym miesiącu: 0,00 zł
  • Przychody w tym miesiącu: 133,95 zł
  • Liczba sprzedaży w tym miesiącu: 3
  • Średnia wartość zamówienia w tym miesiącu: 44,65 zł
  • Bilans w tym miesiącu: +133,95 zł
  • Wydatki od początku: 5392,87 zł
  • Przychody od początku: 300,75 zł
  • Liczba sprzedaży od początku: 7
  • Średnia wartość zamówienia od początku: 42,96 zł
  • Bilans od początku: -5092,12 zł
  • Czas pracy – kwiecień 2020: 70 godzin

 

Wszystkie kwoty są kwotami brutto.

No i tak jak wspomniałem w tytule, mam pierwszy miesiąc na plusie. Co prawda skromnie jeszcze bardzo, ale coś zaczyna się dziać.

Poniżej wstawiam jeszcze screeny z systemów zamówień. Tak jak pisałem – część sprzedaży odbywa się na zewnątrz w ramach testu (coś w rodzaju dropshippingu), dlatego są 2 systemy.

System 1:

Zamówienia w 4 miesiącu działania sklepu internetowego

System 2:

Zamówienia w 4 miesiącu działania sklepu internetowego - platforma 2

Na screenach widać, że sprzedaż ruszyła dopiero w drugiej części miesiąca. Być może to jest kwestia tego, że po pierwszej fazie pandemii Klienci ruszyli po inne zakupy niż tylko te najbardziej potrzebne. Ale danych jest zbyt mało, żeby można było wyciągnąć sensowne wnioski.

Na pierwszym screenie są też zamówienia anulowane (nieopłacone). I tu pojawia się pytanie dlaczego tak się stało. Obydwa zostały złożone jedno po drugim, w nocy, przez tą samą osobę. Więc mógł być to jakiś błąd tejże osoby lub przerwa konserwacyjna w banku Klienta, który nie mógł zapłacić i zrezygnował.

I w tym podsumowaniu to już wszystko. A kolejny miesiąc zapowiada się jeszcze ciekawiej :)

Tradycyjnie już na koniec zachęcam Cię do zadawania pytań lub wskazania innych liczb lub obserwacji, którymi powinienem się tu dzielić.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Freepik

Oceń artykuł:  

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz pobierz darmowego e-booka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
E-book jest darmowy.
Podaj tylko swój adres email:

   

Copyright © Paweł Kępa. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.