W tym artykule jednak nie będzie mowy o zdobywaniu Klientów z Facebooka z płatnych reklam. O tym było i będzie w innych artykułach na tym blogu. Tutaj zajmiemy się sposobem, za który nie będziemy musieli Facebookowi płacić. Nie będzie on całkowicie darmowy, bo będzie kosztował Cię Twój poświęcony czas.

Jakiś czas temu poznałem pewien sposób na to, jak używać Facebooka, w jaki sposób umieszczać tam posty, aby zachęcić użytkowników do wejścia na jedną z moich stron. Metoda ta jest szeroko propagowana przez guru internetowego marketingu – Gary`ego Vaynerchucka. Opisał ją w swojej książce, pt. „Jab, jab, jab, right hook”. Na czym polega? Czytaj dalej.

Współpracuj z Fejsem

Facebook, jak każdy inny portal, chce aby jego użytkownicy jak najdłużej go przeglądali. Ile razy dziennie wchodzisz na Facebooka? Ile czasu tam spędzasz? Przyznaj się teraz :) Dlaczego tak jest? Ludzie są ciekawi tego, co udostępniają, co lubią inni. A Facebook chce im takie rzeczy dostarczać. Facebookowi zależy na tym, abyśmy jak najdłużej przewijali go w dół, bo wtedy może nam wyświetlać reklamy pomiędzy postami naszych znajomych. Im dalej przewijamy tym również więcej płatnych reklam widzimy.

Facebook nie lubi zatem, kiedy ktoś chce z niego wyjść. A kiedy tak się dzieje? W momencie kiedy udostępnisz zewnętrzny link, czyli np. do swojej strony. A przecież Tobie właśnie o to chodzi, żeby przyciągnąć ludzi na swoją stronę i żeby tam zostali. Bo wtedy Ty możesz ich przechwycić i zadbać o to, żeby teraz na Twojej stronie spędzili jak najwięcej czasu.

No to od czego zaczynamy?

Do rzeczy. Zakładam, że masz już fanpage swojej firmy i, że ma on już pierwszego fana – Ciebie. Co robimy zazwyczaj, żeby tych fanów było więcej? Zapraszamy swoich znajomych, zazwyczaj wszystkich jak leci. Błąd! Podejrzewam, że nawet 90% Twoich znajomych nie będzie zainteresowanych tym, co sprzedajesz. Zaproś, ale tylko tych, którym Twoje usługi lub produkty mogą się przydać. W końcu to Twoi znajomi, wiesz jakie mają potrzeby.

Musisz więc polegać na nieznajomych. Jeśli nie chcesz zapraszać obcych ludzi ze swojego prywatnego konta, to załóż nowe. Niech to nowe konto będzie profilem osoby – Twoim idealnym Klientem.

Kolejny krok, to zdobywanie nowych przyjaźni. Dołącz więc do rożnego rodzaju grup na Facebooku, które powiązane są z Twoją branżą, z tym czym konkretnie się zajmujesz. Polub też lub obserwuj swoją konkurencję. Następnie codziennie komentuj, jak najwięcej postów, które pojawią się w tych grupach i na fanpage`ach. Komentuj rzeczowo, udzielając najlepszych odpowiedzi jakich tylko potrafisz. I nie rób tego jako fanpage (bo tak też można), ale właśnie jako osoba.

Co się dzieje dalej? Ludzie w grupach i na profilach konkurencji zaczynają reagować. Wchodzą z Tobą w dyskusję lub dziękują za odpowiedzi, jakich udzielasz. Budujesz swój autorytet. Teraz oni zapraszają Cię do znajomych albo Ty możesz zapraszać ich. Pamiętaj aby pogłębiać relację, którą właśnie wytwarzasz. Komentuj i lajkuj prywatne posty tych osób. Teraz Twoi znajomi z dużym prawdopodobieństwem są zainteresowani Twoją branżą i tym, co możesz im zaoferować – za chwilę możesz ich zaprosić do polubienia Twojego fanpage`a.

Rozwijaj swój fanpage

Czas na rozwinięcie strony Twojej firmy na Facebooku, bo po co masz zapraszać znajomych do polubienia, skoro będzie ona pusta. Na fanpage`u możesz publikować kilka typów postów. Tak naprawdę musisz sprawdzić, które z nich będą bardziej lubiane, a które mniej. Musisz w swoich fanach wyzwolić pragnienie ich komentowania, udostępniania czy po prostu polubienia. Dzięki temu będą się o tym dowiadywać także ich znajomi, którzy mogą również zostać fanami Twojej firmy.

Właśnie tego oczekuje też Facebook – współpracujesz z nim. Facebook chce właśnie lajków, udostępnień i komentarzy. Dzięki temu ten portal żyje. W zamian za to pozwoli Ci na to, aby Twoje posty docierały bezpłatnie do jeszcze większej grupy odbiorców. Facebook będzie im sugerował Twój fanpage, jako ten, który powinni polubić.

Ale jakie posty należy wrzucać? Takie, jakie lubi Facebook i jakie lubi Twoja grupa docelowa. Największą wartość w tym momencie mają krótkie filmiki, najlepiej te nadawane na żywo oraz różnego rodzaju obrazki czy zdjęcia. Bardzo dobrą strategią jest wrzucanie przynajmniej czterech postów dziennie, mówi się nawet, że ośmiu – zaplanowanych co 3 godziny. Dzięki temu zwiększasz między innymi dotarcie do tych osób, które akurat na Facebooku przebywają.

Zastanawiasz się, co można publikować tyle razy na dzień... Wszystko co tylko związane jest z Twoim biznesem. Mogą to być informacje o problemach, które napotykasz, z omówieniem jak je rozwiązujesz. Mogą to być odpowiedzi na pytania Twoich Klientów – zarówno te zadawane w komentarzach, jak i te które otrzymujesz poza Facebookiem. Mogę to być króciutkie porady – jednozdaniowe – w formie obrazka, w formie memów lub demotywatorów.

Czas także na Twoją treść, czyli to, co ma ściągnąć fanów na Twoją stronę internetową. Najlepiej jeśli będzie to obszerny artykuł na konkretny problem, który spotyka Twoich Klientów i który można rozwiązać np. za pomocą Twojego produktu. Po raz kolejny to napiszę. Nie mów, że w Twojej firmie nie da się tego robić. W każdej absolutnie branży można to wykonać! Więc kolejnym – czwartym albo ósmym (zależy, którą wersję wybierzesz) postem na Twoim fanpage`u będzie link do tego artykułu. I tak codziennie.

Jeśli myślisz, że użytkownicy odbiorą to wszystko jako spam. To, że wypisujesz różne rzeczy co chwilę, że zaśmiecasz im tablicę itd., to się nie mylisz. To prawda. Mogą w takim razie przestać lubić Twój fanpage. Ale to tylko wyjdzie Ci na dobre. Okazuje się bowiem, że tak naprawdę tematyka, którą się zajmujesz ich nie interesuje. Nie przejmuj się tym. W to miejsce przyjdą nowi fani.

Ja sam mam kilka stron na Facebooku, na których publikuję nawet kilkanaście razy dziennie. I owszem zdarzają się osoby, które przestają je lubić. Ale w ich miejsce przychodzi kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt nowych, którzy zaczynają je obserwować.

Po co w ogóle ściągamy użytkowników z Facebooka na swoją stronę, skoro mamy tam duży fanpage? Po to, aby zachęcić ich do pozostawienia swoich danych – chociażby adresu email. Nigdy nie wiesz, kiedy Facebook zamknie swój portal, albo może zablokuje Ci konto. Co wtedy zrobisz z tymi wszystkimi fanami i znajomymi? Dane kontaktowe, które zdobędziesz za pośrednictwem swojej strony, będą tylko i wyłącznie Twoje.

Mnóstwo pracy

I znów po raz kolejny to powtórzę. Kto powiedział, że będzie łatwo. Prowadzenie firmy to zajęcie na pełen etat. Niestety nie ma tu drogi na skróty. Jeśli nie masz czasu na to wszystko, możesz oczywiście komuś zlecić. Pewne jest jednak to, że systematyczne i profesjonalne działanie przyniesie Ci tylko same korzyści w ujęciu długoterminowym. Zadbaj o to już teraz. Nawet jeśli w tej chwili masz sporo Klientów i nie potrzebujesz ich więcej.

Dobra passa może się niebawem odwrócić. Sam znam kilka przypadków osób, które twierdziły, że nie potrzebują strony internetowej, bo mają wystarczająco dużo Klientów. Po czym, po roku nie miały z czego zapłacić 200 zł za hosting tejże strony... Opisałem tą historię m.in. we wpisie pt. „Własna firma - Jak nie powinno się jej reklamować”. Zapraszam Cię do jego przeczytania.

W jednym z ostatnich artykułów pisałem natomiast o tym, jak zdobywać darmowy ruch z Google. Tak naprawdę można go połączyć ze sposobem opisanym powyżej i przyniesie to jeszcze lepszy skutek. W kolejnych wpisach mam zamiar również opisać to, w jaki sposób wykorzystać inne platformy społecznościowe, aby przyciągnąć Klientów na swoją stronę.

Podsumowując, jeśli chcesz wdrożyć powyższa metodę w życie, ale z jakiegoś powodu będzie Ci to sprawiało problemy, albo widzisz w tym tekście jakiekolwiek niedopowiedzenia, to napisz w komentarzu poniżej albo na Facebooku. Możesz także wysłać mi maila. Chętnie odpowiem na każdego.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay