Własna firma - Jak nie powinno się jej reklamować

Własna firma - Jak nie powinno się jej reklamować

Dodano

Cześć! To jest pierwszy wpis na blogu Mała Wiejska Firma, dlatego chciałbym Cię serdecznie powitać w gronie jego Czytelników. Na blogu znajdziesz między innymi informacje o prowadzeniu mikro i małych przedsiębiorstw w małych miejscowościach – miasteczkach i wsiach. Będę starał się przybliżać i jednocześnie pomagać w rozwiązywaniu problemów z prowadzeniem firmy, jej reklamą oraz sposobami docierania do Klientów.

Słowo wstępu :)

Przez kilkanaście lat pracowałem w różnorakich agencjach reklamowych, marketingowych, internetowych. Przez te lata udało mi się nazbierać sporo doświadczenia w tym zakresie. Prowadzę też własną firmę na wsi. Na tym polu przez prawie 6 minionych lat zebrałem kolejne doświadczenia, które pewnie i Tobie się przytrafiły bądź przytrafią. Będę dzielił się swoją wiedzą. Być może pomoże ona także Tobie.

A ja mam prośbę do Ciebie. Jeśli znajdziesz na blogu rozwiązanie swoich problemów z prowadzeniem małej firmy i okaże się ono pomocne, podziel się tym ze mną i z innymi Czytelnikami. Napisz komentarz, daj lajka, wyślij znajomym, udostępnij w social media. Będę Tobie za to bardzo wdzięczny. Im więcej osób dowie się o blogu, tym większej liczbie małych firm uda się pomóc.

Jak działa mała firma na wsi

Za chwilę przeczytasz o czymś, co przytrafiło mi się niedawno. Odnoszę wrażenie, że większość małych firm działa w ten właśnie sposób i być może stąd biorą się ich problemy. Nie zdobywają nowych Klientów lub mają ich bardzo mało. Większość z nich nie do końca zdaje sobie sprawę w czym tkwi problem.

Tak jak napisałem wyżej – mieszkam na wsi. Dom jest już gotowy, ale podwórko czeka na swój termin realizacji ;) W minionym tygodniu w drzwiach domu znalazłem ulotkę firmy układającej kostkę brukową. Ale dokładnie taką samą ulotkę od tej samej firmy miałem w drzwiach także rok i dwa lata temu. Zawsze na wiosnę – czyli w momencie, w którym ludzie zabierają się za prace w ogrodzie, więc być może planują także położenie w nim kostki brukowej.

Jak pewnie wiecie, albo się domyślacie, rozdawanie ulotek bardzo rzadko przynosi oczekiwane rezultaty. Zwykle trafiają one do śmieci. Co innego jeśli trafiają do odpowiedniej grupy docelowej. Pomyślałem sobie – świetnie kombinują. Wybrali bardzo dobrą grupę docelową. Niedawno wybudowałem dom i pewnie niedługo będę chciał zająć się podwórkiem, na którym znajdzie się podjazd do garażu z kostki brukowej.

Niestety w mojej głowie pojawiło się drugie odczucie. Trzeci rok z rzędu dostaję taką samą ulotkę. Pomyślałem jedno – spamerzy. I to mimo tego, że jednak mam potrzebę, której spełnienie oferują.

Jak można to zrobić lepiej?

Strategia była dobra, ale według mnie powinni nieco bardziej się postarać. Skoro po pierwszym roku nie skorzystałem z ich oferty, a na moim podwórku nadal nie pojawiła się kostka, to w roku następnym powinni mi dostarczyć nieco inną ulotkę. Powinni dać się lepiej poznać, polubić. Owszem na ulotce znalazły się zdjęcia dotychczasowych realizacji tej firmy i to już bardzo dużo, ale jednak to nie wszystko. W dzisiejszych czasach Klienci, a zwłaszcza ci potencjalni oczekują personalizowanego traktowania. Co powinna więc zrobić firma brukarska? Dobrym pomysłem byłoby stworzenie serii ulotek, rozplanowanych na kolejne 2-3 lata. Pierwsza ulotka – poznawcza była ok. Były na niej realizacje, ogólna oferta i oczywiście dane kontaktowe.

Rok później na ulotce powinny znaleźć się nowe informacje – takie które podniosą wiedzę nowozdobywanego Klienta. Może to być np. krótki opis sposobu działania, podany w krokach, wyglądający tak:
1. Spotkajmy się i przedstaw nam swój pomysł
2. Pokaż nam gdzie chcesz go zrealizować
3. Przygotujemy kilka propozycji
4. Dobierzemy składniki dodatkowe, dekoracje, rośliny
5. Zaprojektujemy gotowe rozwiązania
6. Ty wybierzesz to, które najbardziej Ci się podoba
7. My je zrealizujemy

Kolejną rzeczą może być krótki artykuł (na jednej stronie ulotki, bądź jej części) – o czym należy pomyśleć i co zaplanować zanim zabierzemy się za kostkę brukową w naszym ogrodzie. Być może pewne prace należy wykonać wcześniej (np. płot) a inne później (np. trawnik). Jeszcze innym pomysłem, który związany jest z pokazywaniem wykonanych już realizacji, może być opisanie jak to zostało zrobione.

Ludzie lubią oglądać obrazki, ale lubią też wiedzieć jak coś zostało wykonane. Dlaczego, jakie pojawiły się po drodze problemy itp. Dzięki temu potencjalny Klient zaczyna Cię lubić, poznaje w Tobie eksperta, który zna się na tym, co robi. Przedstawia historię (wykonania innego podwórka).

Takie kroki, z kolejnymi wersjami ulotki (lub innej formy) powinny zostać wykonane w kolejnych latach (okresach). Wtedy nie uznałbym takiego działania jako spam. Wręcz przeciwnie polubiłbym firmę i jeszcze chętniej dokonałbym zakupu.

Ale ulotki?

Powyższy przykład to tylko historia, jaka przytrafiła się mnie. Jednak w ten sposób działa większość firm. Atakuje od razu ofertą, niezbyt przyjaźnie, powtarzając się. Robi się to zarówno przez ulotki, jak i reklamy w prasie czy telewizji, a nawet w internecie, gdzie większość stron internetowych to tylko oferta. Tak absolutnie nie powinniśmy tego robić!

Mam nadzieję, że powyższy wpis rozjaśnił Tobie pewne kwestie odnośnie reklamowania swojej firmy i zdobywania Klientów. Przemyśl swój plan działania, zanim zaczniesz go wykonywać. A jeśli popełniasz takie właśnie błędy i nie potrafisz sobie z nimi poradzić – napisz do mnie. Chętnie Ci pomogę!

Zdjęcie: Pixabay

Oceń artykuł:  

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz pobierz darmowego e-booka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
E-book jest darmowy.
Podaj tylko swój adres email:

   

Copyright © Paweł Kępa. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.