Być pierwszym w Google – narzędzia SEO, które w tym pomogą

Być pierwszym w Google – narzędzia SEO, które w tym pomogą

Dodano       Być pierwszym w Google – narzędzia SEO, które w tym pomogą 5.00 / 5 (1)

Czy warto być pierwszym w Google na najbardziej wartościowe dla Ciebie frazy? Do tego chyba nie trzeba nikogo przekonywać :) Dziś zobaczysz narzędzia SEO, które bardzo w tym pomagają.

Oczywiście takich narzędzi i aplikacji na rynku jest mnóstwo. Każdy ze specjalistów od pozycjonowania ma swój zestaw. Każdy ma swoją rację. Najważniejsze jest to, żeby narzędzia faktycznie pomagały w pracy i ostatecznie dawały efekt, jakiego oczekujesz.

Tutaj zobaczysz najważniejsze narzędzia, z których ja korzystam przy okazji działań SEO w swoich projektach internetowych.

Google

Wyszukiwarka Google bardzo przydaje się do tego, by być pierwszym w Google :) Tutaj wszystko się kończy (efekt) i tutaj też wszystko się zaczyna.

Od czego konkretnie się zaczyna? Od sprawdzenia, co w trawie piszczy. Zawsze, na samym początku masz jakiś pomysł na frazę (lub kilka fraz), na którą chcesz być wysoko w Google. Warto zatem zacząć od luźnego wprowadzania tej frazy w wyszukiwarkę i patrzenia na to co się dzieje.

Żeby było przyjemniej spójrz na prosty przykład. Powiedzmy, że chcesz, by Twoja strona była pierwsza w Google na frazę „ból brzucha”. Taka fraza może być interesująca dla wielu firm. Na pewno dla aptek, dla zielarni, ale też dla trenerów, czy fizjoterapetów.

Wpisujemy więc w Google „ból brzucha” i patrzymy co się dzieje. Pierwsze miejsce to podpowiedzi, które daje Google podczas wpisywania. Zresztą spójrz na screen poniżej.

Podpowiedzi SEO Google

Okazuje się, że potencjalni Klienci szukają jeszcze bardziej precyzyjnie i chcą otrzymać precyzyjne odpowiedzi.

Drugie miejsce to podpowiedzi na samym dole pierwszej strony wyników wyszukiwania. Tutaj też zobaczysz bardziej precyzyjne frazy, których szukają Klienci.

Podpowiedzi SEO Google

Jak widzisz, wpisywanie krótkich fraz schodzi coraz bardziej na dalszy plan. Ludzie mają coraz bardziej precyzyjne i coraz dłuższe pytania, i oczekują równie precyzyjnych (a nie ogólnych) odpowiedzi.

Wiesz, czego szukają Klienci, ale to jest też ułatwienie pracy Tobie. Wypozycjonować się na frazę „ból brzucha” może być trudno, ale już na „ból brzucha po prawej stronie” będzie dużo łatwiej. A przy tym wszystkim Klient jest bardziej zadowolony z precyzyjnej odpowiedzi. Więc dużo chętniej będzie dokonywał zakupów.

I na koniec jeszcze mała wskazówka odnośnie wykorzystania Google. Coraz częściej używamy poleceń głosowych, szukając czegoś w wyszukiwarce. A nawet jeśli nie wydajemy poleceń głosowo to wpisujemy zapytania tak, jak byśmy mówili.

Wejdź w buty Klienta i pomyśl, co on może wpisywać. Zacznij zdania od wyrazów: co, jak, dlaczego. Konkretny przykład: „co zrobić gdy boli brzuch”.

KW Finder

O tym narzędziu, a właściwie o jego praktycznym wykorzystaniu, pisałem już w artykule „Jak napisać tekst na stronę internetową - artykuł na bloga pod SEO?”.

KW Finder to jedyne płatne narzędzie w tym zestawieniu. Ale kiedy ze względu na budżet, musiałbym zrezygnować ze wszystkich płatnych aplikacji i zostawić tylko jedną, to byłby właśnie KW Finder. Koszt wystarczającego pakietu wynosi pomiędzy 26, a 35 Euro miesięcznie.

Co daje KW Finder? Bardzo dużo Ci podpowiada. Powyżej pisałem o wykorzystaniu Google. Na bazie poszukiwań w Google, zazwyczaj wypisujesz sobie kilka albo nawet kilkadziesiąt różnych fraz kluczowych. Teraz warto je przepuścić przez KW Findera.

Spójrz na przykład ze screena poniżej.

Widać tu przepuszczoną przez KW Finder, frazę „zabawki dla dzieci”. Po lewej stronie, w kolumnie Search widzisz ile razy miesięcznie ta fraza wpisywana jest w Google. Tak – to są wszystko potencjalni Klienci. W tym przypadku ponad 27 tysięcy miesięcznie.

Ale spójrz też na ostatnią kolumnę DIFF. Tutaj widzisz wynik 45. To poziom trudności wskoczenia na pierwsze miejsce na daną frazę. Skala wynosi tutaj od 1 do 100. Im więcej punktów, tym trudniej się wypozycjonować.

W tej tabelce widzisz też podpowiedzi i sugestie innych podobnych fraz, ich miesięczną liczbę wyszukiwań i stopień trudności.

I w tych podpowiedziach, w powyższym przykładzie widzisz np. pozycję „zabawki dla dziewczynek” (6627 wyszukiwań miesięcznie i stopień trudności 22) oraz „klocki drewniane” (3600 wyszukiwań miesięcznie i stopień trudności 10).

Jak widzisz są to frazy dużo bardziej precyzyjne niż ogólna „zabawki dla dzieci”, z bardzo dużą liczbą wyszukiwań, ale stopień trudności świeci się na zielono, co oznacza, że jest dużo łatwiej wskoczyć tam na pierwszą stronę w Google.

Alternatywą dla płatnego KW Findera, może być darmowy Ubersuggest. Ubersuggest jest doskonały na początek, kiedy budżet na pozycjonowanie jest ograniczony. Niestety często się zawiesza, a podpowiedzi i sugestie zazwyczaj są bardzo ubogie i zupełnie niepomocne.

Excel

Co robi Excel w tym zestawieniu? Załatwia mnóstwo spraw. I co najważniejsze, robi to dobrze. Excel to bardzo dobre narzędzie do planowania swoich fraz kluczowych.

Agencje SEO często proponują firmą pozycjonowanie się na 1 albo góra 5 fraz kluczowych (rzadziej więcej). A może jednak 200 albo 1000 fraz? Być może takich, które cieszą się dużo mniejszym zainteresowaniem wśród szukających (o czym było powyżej), ale za to dużo łatwiejszych do wypozycjonowania i trafiających precyzyjnie w to czego szuka Klient (wiem, powtarzam to już któryś raz, ale to bardzo ważne).

Wszystkie takie frazy kluczowe warto rozpisać sobie w Excelu.

Excel może służyć do jeszcze jednej rzeczy. Powyżej wymieniłem jedyne płatne narzędzie (KW Finder). Ale możesz znacząco obciąć sobie koszty z nim związane.

Moja wskazówka jest następująca: wykupujesz KW Finder na miesiąc i wykorzystujesz go maksymalnie, robiąc poszukiwania setek fraz kluczowych, które możesz wykorzystać. Wszystkie informacje zbierasz sobie w Excelu i wykorzystujesz w kolejnych miesiącach, nie płacąc już za KW Finder.

Yoast SEO

Yoast SEO to wtyczka do WordPressa (ale możesz z niej korzystać nawet jak nie posiadasz strony na WP), która pomaga w optymalizacji podstron, artykułów i wszystkich tekstów w taki sposób, by wyświetlały się wyżej w Google.

Bo nie wystarczy po prostu napisać tekst na temat bólu brzucha i wstawić go jako artykuł na stronę. Żeby dać mu szansę wskoczenia na pierwszą stronę, trzeba go jeszcze odpowiednio zoptymalizować, tak by Google jeszcze bardziej go zrozumiał.

O wykorzystaniu wtyczki Yoast SEO bardzo szczegółowo pisałem w artykule „Jak pozycjonować stronę w Google samodzielnie i za darmo”. Wtyczka działa w oparciu o listę kilkudziesięciu wytycznych. Automatycznie analizuje Twój tekst i podpowiada, w których miejscach należy poprawić tekst i w jaki sposób go poprawić.

W pierwszym zdaniu tego punktu napisałem, że wtyczki możesz użyć nawet jeśli nie korzystasz z WordPressa. No bo możesz przecież mieć stronę na innym systemie lub sklep internetowy, który takiej wtyczki nie posiada.

Warto na jakiejś osobnej subdomenie (np. wordpress.twojadomena.pl) zainstalować sobie WordPressa, tylko po to, by móc tam używać tej wtyczki. Dzięki temu zoptymalizowany w WordPressie tekst możesz wstawić później na swoją właściwą stronę. Pamiętaj jednak, żeby później usunąć go z WordPressa. Kiedy Google znalazłby 2 takie same teksty, mógłby przypisać karę Twojej stronie i efekt byłby odwrotny (spadek strony zamiast wzrostu na pierwszą stronę).

Hunter

Na to, jak wysoko w Google znajduje się Twoja strona, ma wpływ kilkaset różnych czynników. Jedne z nich są mniej ważne, inne bardziej. A takim czynnikiem numer 1 jest to, ile linków zewnętrznych prowadzi do Twojej strony.

Czyli np. link do Twojego sklepu na jakimś portalu tematycznym, na blogach, na dużych portalach. Im więcej tym wyżej możesz być w Google.

I ze względu na ważność tego czynnika, bardzo często działania SEO opierają się na tym, by spamować linkami do strony w tylu miejscach, w ilu to tylko możliwe. Byleby tylko linków było jak najwięcej. Niestety w ten sposób działają też agencje, które zajmują się pozycjonowaniem. A niestety takie zachowanie może przynieść spadki.

Na szczęście poza ilością liczy się też jakość tychże linków. Jakościowe linki możesz pozyskiwać na wiele sposobów. Jeden z nich to poproszenie właściciela strony o to, by zalinkował do Ciebie.

Na przykład na jakieś stronie (lub blogu) został opublikowany artykuł na temat bólu brzucha. Ty natomiast u siebie masz artykuł na temat „ból brzucha z prawej strony”. Te 2 artykuły wiążą się ze sobą tematycznie. Możesz więc poprosić autora tamtej strony, bo jako uzupełnienie swojego tekstu, wstawił link do Twojego artykułu (lub bezpośrednio produktu).

Mnóstwo artykułów na temat samego „bólu brzucha” znajdziesz w Google (narzędzie numer 1 na tej liście). Wystarczy teraz wejść na każdą z tych stron i poszukać kontaktu do właściciela. Często jednak adres email nie jest podany. Możesz jednak użyć wtyczki Hunter. Jest to wtyczka działająca w przeglądarce Chrome.

Spójrz na screen poniżej. Wtyczka spowoduje, że z prawej strony, obok paska adresu, pokaże się pomarańczowa ikonka z wilkiem. Będąc na stronie, która mogłaby umieścić link do Twojej strony, wystarczy kliknąć w tą ikonkę, aby zobaczyć adres (lub adresy) email do właściciela. Teraz wystarczy już tylko wysłać wiadomość do takiej osoby.

Jak się pewnie domyślasz, nie ma nic za darmo. Często takie osoby żądają opłaty za umieszczenie linków, ale możesz się przygotować, wysyłając w swojej wiadomości inną propozycję.

WhitePress

WhitePress to polskie narzędzie, które umożliwia dotarcie do autorów różnych stron, na których również możesz umieścić swoje linki. To tak naprawdę baza wydawców tychże stron i system pośredniczący między Tobą, a tymi wydawcami.

WhitePress działa wielotorowo. Pierwszą możliwością, jaką warto wykorzystać to możliwość umieszczenia tzw. artykułu gościnnego. Czyli Ty piszesz artykuł na jakiś temat, w którym umieścisz link do swojej strony. Taki artykuł wysyłasz do WhitePress, a następnie zgłasza się wydawca jakiejś strony, który chce ten artykuł umieścić u siebie.

W efekcie zyskujesz dwukrotnie. Po pierwsze link do Twojej strony, a po drugie pewien autorytet, jako autor takiego artykułu na zewnętrznym portalu.

Do WhitePress zgłaszają się wydawcy, który samo z siebie chcą na swoich stronach umieszczać takie artykuły gościnne. Odpada więc szukanie w ciemno (punkt wyżej) i możliwość bycia odrzuconym.

Za artykuł gościnny nie płacisz wydawcy. WhitePress pobiera tylko opłatę za pośrednictwo (w wysokości około 15 zł brutto za jeden artykuł).

Platforma zajmuje się także pisaniem artykułów, więc możesz zlecić wszystko na zewnątrz, zajmując się własnymi zadaniami.

Google Analytics

Chcesz się wypromować, być na pierwszej stronie Google, najlepiej na pierwszym miejscu, więc jakoś trzeba sprawdzić, czy Twoje działania przynoszą efekty.

Do tego mogą Ci posłużyć najbardziej znane statystyki w sieci, czyli Google Analytics. Google Analytics to darmowe narzędzie, które wstawiasz na stronę poprzez umieszczenie odpowiedniego kodu.

Widzisz tam czarno na białym, które źródło ruchu (np. social media, Google, inne) sprowadza na Twoją stronę największą liczbę Klientów. Czarno na białym widzisz, czy z miesiąca na miesiąc ten ruch rośnie czy nie. Oczywiście SEO to zajęcie długoterminowe, gdzie na efekty trzeba czasami czekać miesiącami (a nawet latami).

Google Search Console

Kolejne narzędzie ze stajni Google i dowód na to, że jak chcesz być na pierwszym miejscu w Google, to warto szukać u źródła :)

Jest to darmowa aplikacja dla właścicieli stron www. Dzięki niej możesz sprawdzić jak ma się stan Twojej strony w wyszukiwarce.

Możesz więc zobaczyć, co wpisują Klienci w Google, że w efekcie wyświetla im się Twoja strona i sprawdzić ile razy dana fraza kluczowa wyszukiwana jest miesięcznie. Możesz też sprawdzić swoją aktualną pozycję na daną frazę.

Przydatna funkcja to możliwość sprawdzenia linków do Twojej stronie. O linkach była mowa przy narzędziach Hunter i WhitePress. A przecież ktoś może linkować do Twojej strony sam z siebie (bo po prostu umieszczasz dobre treści).

Google Search Console podpowiada też, czy na Twojej stronie są jakieś błędy i gdzie te błędy są. Dużo łatwiej jest je przez to poprawić.

Tutaj otrzymasz też informację o ew. wirusach na Twojej stronie i karach za nieuczciwe pozycjonowanie. Oczywiście tych rzeczy życzę Ci jak najmniej!

Podsumowanie

Narzędzia – narzędziami, a człowiek – człowiekiem. Ostatecznie na początku i na końcu tej całej układanki jest właśnie człowiek. Narzędzia mają tu tylko pomóc.

Możesz jednak zapytać, gdzie w tym wszystkim narzędzia do analizowania tego co robi konkurencja i tego na jakich pozycjach aktualnie znajduje się Twoja strona. Nie ma tu takich narzędzi, bo takowych nie używam.

Dlaczego? Zamiast skupiać się na konkurencji, lepiej skupić się na tych aspektach, które Ty możesz wykorzystać. Czyli chociażby na poszukiwaniu takich fraz kluczowych, które są łatwe do zagospodarowania. A zamiast skupiać się na patrzeniu co kilka minut (co bardzo rozprasza) na to, na jakiej pozycji znajduje się Twoja strona, lepiej poświęcić ten czas na działanie.

Bo przecież samo patrzenie w statystyki nic nie da. Koniec końców i tak najważniejsze jest to ile sumarycznie osób wejdzie na Twoją stronę i ile z nich zmieni się w Klientów.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

Oceń artykuł:  

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz pobierz darmowego e-booka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
E-book jest darmowy.
Podaj tylko swój adres email:

   

Copyright © Paweł Kępa. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.