Marketing sąsiedztwa – co to jest i jak go wdrożyć?

Marketing sąsiedztwa – co to jest i jak go wdrożyć?

Dodano

Jeśli jesteś dumnym właścicielem małej firmy i próbujesz zawalczyć z większymi od siebie, to może Ci zabraknąć energii, jeśli będziesz działać w pojedynkę. Opracuj swoją strategię wraz z innymi lokalnymi firmami, wykorzystując do tego marketing sąsiedztwa, nazywany też marketingiem sąsiedzkim.

Na czym polega marketing sąsiedztwa?

Można powiedzieć, że jest to droga, jeden ze sposobów na prowadzenie firmy. Niektórzy nazywają to filozofią prowadzenia biznesu. Opiera się ona na dawaniu satysfakcji Klientom. Ale satysfakcji na innym, wyższym poziomie. Polega to na budowaniu świadomości Klientów o firmie, począwszy od miejsca jego położenia, w promieniu maksymalnie 5-10 minut czasu, który trzeba poświęcić na dotarcie do firmy. Czyli wszystko co tworzysz, posiadasz, sprzedajesz w swojej siedzibie, skupiasz w jak najkrótszym komunikacie (reklamowym) i wypuszczasz między ludzi, którzy mogą mieć największy wpływ na Twoją firmę w promieniu maksymalnie 5-10 minut drogi.

Do tego celu wykorzystaj wszystkie zasoby, jakimi dysponujesz, czyli siebie, swoich pracowników, produkty, usługi oraz bazę swoich dotychczasowych Klientów. Jeśli wszystkie te mechanizmy połączysz razem, to już jesteś na dobrej drodze.

Dlaczego masz się koncentrować na klientach w promieniu 5-10 minut jazdy od Twojej firmie? Bo to po prostu Twoi najlepsi Klienci. To osoby, które najczęściej dokonują u Ciebie zakupów. Jeśli chcesz się przekonać, to przez tydzień pytaj każdego z nich skąd jest (możesz zapytać o ulicę). Następnie sprawdź te lokalizacje na mapie i przekonaj się na własne oczy.

Jaki można wyciągnąć stąd wniosek? Wiesz, gdzie warto się reklamować. Na nic nie przyda Ci się reklama w ogólnopolskiej telewizji czy rozgłośni radiowej. W tym przypadku jedyna droga to promocja lokalna, taka która dociera do wszystkich w promieniu 5-10 minut od Ciebie. Po co płacić za dotarcie z reklamą do osób, które nigdy Cię nie odwiedzą...

Jak zacząć go wdrażać?

Część merytoryczną mamy za sobą. Mam nadzieję, że wyjaśniłem ją w miarę jasno :) Przejdźmy zatem do praktyki, czyli jak to wszystko wdrożyć w życie.

Zacznij od bycia dobrym sąsiadem. Tak samo, jak po przeprowadzce w nowe miejsce. Zadbaj o wygląd zewnętrzny, czyli pierwszy kontakt. Niech siedziba Twojej firmy, Twój sklep będzie czysty na zewnątrz, jak i w środku. Zadbaj o jego otoczenie. Bądź dumny z tego miejsca. Jeśli budynek, biuro czy sklep będzie zaniedbany, to Klienci pomyślą to samo o Tobie i Twojej firmie. Pomyślą, że jesteś nierzetelny, niechlujny. Zadbaj o pierwsze wrażenia swoich sąsiadów.

Kolejnym krokiem, jaki musisz wykonać będzie zaangażowanie się w życie sąsiedzkie. Możesz zostać sponsorem pobliskiego klubu sportowego, zespołu, imprezy lub organizacji. Nie musisz wykładać dużych pieniędzy. Liczy się sam fakt chęci niesienia pomocy. Rozmawiaj z ludźmi, z Klientami, którzy już przychodzą do sklepu. O tym co dzieje się w okolicy. Być może ktoś zwierzy Ci się prywatnie. Zapamiętaj to i zapytaj przy następnej wizycie, czy jego problemy zostały rozwiązane. Wykaż rzeczywistą troskę i zainteresowanie.

Możesz pamiętać o urodzinach swoich Klientów. Nie musisz ich wcale o to pytać. Odszukaj ich na Facebooku, dodaj do znajomych i już wszystko wiesz. A podczas spotkania lub w wiadomości na portalu złóż życzenia. To samo możesz zrobić przy okazji różnego rodzaju świąt w ciągu roku.

Możesz zostać też członkiem lokalnego klubu lub organizacji. Idź na spotkanie lokalnej społeczności i dowiedz się więcej. Nawiązuj kontakty. Rozmawiaj i wypytuj. Udzielaj się tam gdzie możesz wnieść wartość do dyskusji. Na spotkaniach zapytaj o możliwość wsparcia. Nie musi to być wsparcie materialne, ale jakiekolwiek inne. Możesz pomóc podczas organizacji miejscowej imprezy np. dni miasta. W ten sam dzień zaoferuj zniżkę na zakupy dla swoich Klientów.

Nie przegap też nowych sąsiadów, którzy pojawiają się w okolicy. W obecnych czasach ludzie dużo częściej zmieniają miejsce zamieszkania, niż było to jeszcze kilka lat temu. Jeśli każdy z nas przeprowadzał by się raz na 10 lat, to co roku w Twojej okolicy pojawia się 10% nowych Klientów. Czy to mało? A gdybyśmy przeprowadzali się raz na 5 lat? To oznaczałoby, że średnio co roku w okolicy pojawia się aż 20% nowych mieszkańców, czyli zarazem potencjalnych Klientów. Może to być kilkadziesiąt a nawet kilkaset nowych osób każdego miesiąca. Zaproś te osoby do skorzystania z Twojej oferty. Możesz dotrzeć do tej grupy np. za pomocą Facebooka.

Niezależnie od tego czy prowadzisz restaurację, kwiaciarnię, pralnię czy sklep spożywczy, to sąsiedzi będą jednym z najważniejszych elementów Twojej strategii. Nowi mieszkańcy będą wydawać znacznie więcej niż stali mieszkańcy. Będą chętni na poznawanie otoczenia, testowanie nowych produktów. Trafią także do Ciebie. Postaraj się to wykorzystać.

Jak go rozwijać?

Przede wszystkim wywołuj emocje. Staraj się, aby ludzie, Twoi sąsiedzi mówili o Tobie i Twojej firmie. Najlepiej gdyby mówili o niej jak najlepiej. Ale też, jeśli powiedzą coś złego, to nie musisz się od razu martwić. Ważne, że mówią. To znaczy, że wywołujesz w nich emocje. Gdyby nic się nie działo, nie mówiliby o Tobie ani nic dobrego, ani nic złego, to oznaczałoby, że Twoja firma jest dla nich nijaka. Że nie znajdują w niej nic fajnego, nic czym mogliby podzielić się z innymi sąsiadami.

Podam Ci przykład, dotyczący pewnej restauracji, działającej na lokalnym rynku. W restauracji było około 20 stolików. Jeden z nich stał tuż przy wejściu i nikt z gości nie chciał przy nim siadać. Właściciel restauracji postanowił go nazwać „najgorszym stolikiem”, a każdy, kto przy nim usiądzie dostanie 50% rabatu na całe zamówienie.

Jego akcja marketingowa napędzała się sama. Zrobił się szum w okolicy. I sąsiedzi sami między sobą udostępniali tą informację. Zdarzało się, że z powodu wzrostu liczby rezerwacji, na stolik w tej restauracji trzeba było czekać. Jak widzisz nie wymaga to dużych finansów. Wieść niesie się sama. Pomyśl, co podobnego możesz wymyślić w swojej firmie.

Jak widzisz, nie musisz posiadać ogromnego budżetu reklamowego. Nie musisz też do wszystkiego wynajmować agencji reklamowej, aby konkurować z większymi od siebie. Zawsze powtarzam, że małe lokalne sklepiku jeszcze wrócą do łask i będą potrafiły zwycięsko walczyć o Klientów z Biedronką i innymi marketami.

To trochę marketing partyzancki, o którym opowiem w innym artykule na blogu. Tak jak napisałem na początku – wykorzystaj wszystkie zasoby, jakimi dysponujesz – siebie, swoich pracowników, kreatywność, rozmowy z sąsiadami (Klientami). Działania te wymagają czasu i pomysłowości ale być może łatwiej będzie Ci to wykonać niż przelew do agencji reklamowej, która zrobi to dla Ciebie. Jeśli natomiast tego wolnego czasu nie posiadasz, to jak najbardziej zleć działania reklamowe komuś, kto się na tym zna.

Jeśli masz inne pomysły na tego rodzaju marketing lokalny, marketing sąsiedztwa, to możesz się nimi podzielić w komentarzach. Zapraszam też do pisania wiadomości bezpośrednio do mnie. Z chęcią odpowiem na każdego maila.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

Oceń artykuł:  

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz pobierz darmowego e-booka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
E-book jest darmowy.
Podaj tylko swój adres email:

   

Copyright © Paweł Kępa. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.