Jak zwiększyłem zysk o 14 procent pracując dziennie o 10 minut dłużej?

Jak zwiększyłem zysk o 14 procent pracując dziennie o 10 minut dłużej?

Dodano 23 marca 2017

Tytuł poniższego wpisu wywołał w Tobie jakieś emocje. Albo Cię rozbawił, albo zaciekawił, a może to była jeszcze inna reakcja. Na pewno codziennie na swojej tablicy na Facebooku i w innych portalach widzisz tego rodzaju rzeczy.

Nie bój się – to nie będzie taki sam artykuł jak wszystkie inne. Nie będę Ci opowiadał o cudach, które opowiadają znawcy piramid finansowych i innych podobnych tworów. Nie będę też opowiadał o zyskach, które możesz osiągnąć bez żadnego wysiłku. Żeby coś osiągnąć, trzeba niestety włożyć w to pewną pracę.

Runda 1: automatyczne podpowiedzi

Od kilku lat prowadzę sieć portali informacyjnych, które docierają miesięcznie nawet do 50 tysięcy czytelników. Jeden z nich - największy to PCT24.pl. Opowiem Ci o czymś, co od kilku tygodni stosuję na tych portalach. I co możesz wprowadzić także do własnej firmy, mimo że prowadzisz zupełnie inny biznes – podpowiem jak to zrobić.

Przez cały czas szukam rozwiązań, jak sprawić, aby moje strony odwiedzało więcej osób i aby robiły to częściej. Kilka tygodni temu wprowadziłem pierwsze rozwiązanie. Bardzo proste.

Po pierwsze - pod każdym artykułem pojawiają się hashtagi, nawiązujące tematycznie do tego artykułu – np. #wypadek #policja #biznes #własnafirma itd. Podobnie jak na tym blogu. Pod każdym artykułem znajdziesz tagi, które związane są z tematem artykułu. Kliknięcie w tag powoduje wyświetlenie innych artykułów, które również zostały oznaczone tym samym tagiem i z dużym prawdopodobieństwem zainteresują czytelnika, który szuka informacji na zadany temat.

Druga zmiana, jakiej dokonałem, to wprowadzenie podpowiedzi o podobnych artykułach do tego właśnie czytanego. Czyli na dole każdego artykuły znajduje się tytuł „Przeczytaj także” i pod nim wymienione artykuły o podobnej tematyce. Kliknięcie w tytuł artykułu przenosi czytelnika właśnie do jego treści.

To była jednorazowa praca jaką musiałem wykonać. Ponieważ znam się na programowaniu, wprowadziłem te zmiany samodzielnie. System CMS, który obsługuje moją stronę sam wyszukuje odpowiednie artykuły i je wyświetla. Poświęciłem więc na to około 2 godziny pracy, a reszta dzieje się sama.

Wprowadzenie tych zmian spowodowało, że zwiększyłem liczbę wyświetleń o około 5%. Niewiele prawda? Ale zajęło mi to bardzo krótką chwilę, a codziennie, bez żadnej dodatkowej pracy, mam o 5% więcej wyświetleń strony. Co za tym idzie, proporcjonalnie moje przychody zwiększyły się o 5%. Pokaż mi lokatę w banku, która da taki efekt albo inny sposób.

Tak jak napisałem we wstępie nie przedstawiam tu magicznych sposobów na gigantyczne zarobki typu 100, 200 albo 500% włożonej kwoty, ale są to systematyczne, drobne sumy, które zbierają się w sporą całość.

Runda 2: podsumowanie dnia

Postanowiłem pójść jeszcze dalej i wprowadzić kolejne usprawnienie. Tym razem wymaga ono ode mnie pewnej pracy – od 5 do 10 minut dziennie, ale nie jest to bardzo kłopotliwe.

Każda informacja, jaka jest publikowana na moich stronach jest też udostępniana w social media. Średnio jest to około 7 różnych wpisów dziennie na Facebooku. Czyli, jeśli jest jakiś np. wypadek w okolicy, to informacja o nim znajdzie się na portalu informacyjnym i jest udostępniona na Facebooku. Dzięki temu ściągam osoby z Facebooka na stronę, a im więcej ich ściągnę, tym więcej ostatecznie zarabiam.

Niestety, jak wiecie lub nie wiecie, Facebook obcina zasięg postów. Szacuje się, że nasze posty docierają do 10% znajomych / osób, które lubią fanpage. Czyli w przypadku mojego największego portalu, który ma niespełna 7000 polubień na Facebooku, każdy wpis średnio dociera do 700 osób. Słabo, prawda?

Sprawdziłem w jakich godzinach najwięcej osób przesiaduje na Facebooku i na moich stronach. Okazało się, że jest to między 19.30 a 21.00. Zatem, o godzinie 19.30 na Facebooku publikuję jeszcze jeden post, z podsumowaniem tego, co działo się przez cały dzień.

Taki wpis na Facebooku wygląda następująco:

PODSUMOWANIE DNIA W POWIECIE
→ Wydarzenie numer 1 + link do artykułu
→ Wydarzenie numer 2 + link do artykułu
→ Wydarzenie numer 3 + link do artykułu
→ Wydarzenie numer 4 + link do artykułu itd.

Przyznaj teraz – stworzenie takiego posta zajmie 10 minut czy może krócej?

Nie myślcie, że jest to zaśmiecanie i spamowanie. Okazuje się, że ludzie bardzo chwalą takie podsumowania, ponieważ te w ciągu dnia mogły do nich nie trafić. Dlaczego? Bo Facebook tnie zasięgi. Odbiorcy więc nie wyzywają, że są spamowani, a wręcz są wdzięczni za przypomnienia.

Wynik tej zmiany był zaskakujący. Strona zalicza kolejne 9% wyświetleń więcej. Czyli również o 9% wzrastają moje zyski z tej strony. Razem, po wprowadzeniu tych zmian mam więc 14% wzrost zysków. Teraz bardzo ciężko będzie Tobie znaleźć inwestycję czy lokatę o lepszej stopie zwrotu.

Inwestuj w siebie i własną firmę

Wniosek jest bardzo prosty. Jeśli szukasz magicznych sposobów na inwestycje, które przyniosą Tobie miliony, to daj sobie spokój. Rusz dupę. Inwestuj w rozwój swojej osoby i w swoją firmę. Nawet jeśli nie masz pieniędzy na te inwestycje, to na początku zainwestuj po prostu swój czas.

Naucz się czegoś nowego (internet to kopalnia darmowej wiedzy) a później to, czego się nauczysz wprowadzaj w życie, dopasowując to do siebie i swojej sytuacji.

Jak Ty to możesz wykorzystać?

No właśnie – do siebie i do Twojej sytuacji. Na początku obiecałem Ci, że pokażę jak to, co opisałem możesz wykorzystać w swojej firmie.

Mam nadzieję, że masz swoją stronę internetową i fanpage na Facebooku, albo przynajmniej jedną z tych rzeczy. Jeśli nie, to jak najszybciej to zmień! Tak samo, jak masz swój adres na ulicy, w mieście czy na wsi, tak samo musisz mieć swój adres w internecie.

Przejrzyj całą swoją stronę internetową i wykonaj mapę połączeń. Wskaż jak najwięcej połączeń pomiędzy poszczególnymi podstronami i artykułami na stronie. Dla każdej z nich stwórz przynajmniej 3-4 połączenia, ale nie więcej niż 5-6. Wyedytuj podstrony, dodając na końcu treści połączenia między podstronami. Np. na podstronie „O firmie”, pod tekstem, dodaj też przyciski:

  • „Skontaktuj się z nami” - przenoszący do zakładki kontaktowej,
  • „Zobacz naszą pełną ofertę” - przenoszący do zakładki z ofertą,
  • „Zobacz nasze realizacje” - przenoszący do zakładki z realizacjami.

 
Sprawdź też czy już masz, albo możesz dopisać kilka artykułów na temat swojej branży i oferty. Niech to będą artykuły przedstawiające pewien problem i to, jak go rozwiązać za pomocą Twoich produktów lub usług. Na przykład jeśli prowadzisz: sklep spożywczy – napisz artykułu z przepisami, z wykorzystaniem produktów z Twojego sklepu sklep obuwniczy lub odzieżowy – wstaw stylizację na obecną porę roku salon fryzjerski – napisz o modnych fryzurach w tym sezonie warsztat samochodowy – napisz o ważnych przeglądach i terminach, np. jak często zmieniać olej i filtry. siłownię lub klub fitness – przedstaw kilka ćwiczeń dla osób, które mają siedzącą pracę.

Tak stworzone artykuły wstaw na swoją stronę i podlinkuj np. w „ofercie”, lub na stronie „o firmie”.

Te same artykuły udostępnij też na swoich profilach w portalach społecznościowych. Uwaga! Raz napisany artykuł możesz udostępniać wiele razy. Np. co roku możesz udostępniać artykuł ze wskazówkami przy doborze opon zimowych lub letnich, który wystarczy tylko zaktualizować o wytyczne z bieżącego roku.

Co jeśli nie mam strony internetowej?

Podobne działania możesz wykonać także w sklepie stacjonarnym. Chociażby przez przygotowanie ulotek, plakatów czy gazetek. Duże sklepy tak właśnie robią i jest to bardzo skuteczne. Z łatwością możesz to zastosować także w mniejszym sklepie.

Ważne, aby ulotka czy plakat nie zawierała wyłącznie treści reklamowych, bo taka od razu wyląduje w najbliższym koszu. Powinna się tam znaleźć jakiegoś rodzaju wartość, informacja, przydatna Twojemu Klientowi..

Prostym zabiegiem, jaki stosują zwłaszcza duże markety jest sposób ułożenia produktów na półkach. Np. tuż obok regału z piwem znajduje się regał z przekąskami, które idealnie do tego piwa pasują. Proste prawda? A przynosi właśnie te 14% zysku albo więcej!

Pomyśl, w jaki jeszcze sposób możesz wykorzystać podobną metodę u siebie. Być może już ją stosujesz – jeśli tak, to podziel się w komentarzu z innymi czytelnikami.

Jeśli jeszcze nie stosujesz takich metod, to zacznij jak najszybciej. W razie problemów lub pytań – jestem do Twojej dyspozycji. Napisz na pawel@malawiejskafirma.pl i zapytaj.

Będę również bardzo wdzięczy za wszystkie udostępnienia i polubienia tego artykułu. Niech jak najwięcej Twoich znajomych się o nich dowie.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz pobierz darmowego e-booka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
E-book jest darmowy.
Podaj tylko swój adres email:

   

Copyright © Paweł Kępa (dawniej Mała Wiejska Firma). Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.