Jak wymyślić i wprowadzić produkt na rynek – opowiada seryjny przedsiębiorca

Jak wymyślić i wprowadzić produkt na rynek – opowiada seryjny przedsiębiorca

Dodano

Miło mi zaprezentować 13 odcinek podcastu „Ty vs Marketing” :) Czy pechowy? Mam nadzieję, że nie. Tym razem rozmawiamy o tym, jak wprowadzić produkt na rynek. Ale wcześniej też o tym jak go wymyślić i wyprodukować.

Do rozmowy zaprosiłem seryjnego przedsiębiorcę - Michała Mackiewicza, którego poznałem około roku temu, jako jednego z Czytelników bloga.

Kim jest Michał Mackiewicz?

O Michale można opowiadać długo. Być może znasz go jako autora bloga „Zarabianie na śniadanie”. Na blogu opowiada o realizowaniu trudnych rzeczy, m.in. o tworzeniu i wprowadzaniu na rynek własnego produktu.

Ale pomysł na założenie bloga i stworzenie produktu nie wziął się tak po prostu. Wystarczy zresztą spojrzeć na listę rzeczy, którymi w swoim życiu zajmował się Michał, a robi ona wrażenie. Zresztą spójrz poniżej.

  • Przez 10 lat ze wspólnikami prowadził największą w naszym kraju jednostkę piszącą projektu o dofinansowania unijne, w której roczne przychody przekraczały 10 mln zł!;
  • Rozkręcał ogólnopolską firmę badań rynku i opinii;
  • Produkował akcesoria dla podróżujących rodziców;
  • Tworzył aplikacje mobilne;
  • Założył wraz żoną prywatny żłobek;
  • Był analitykiem finansowym w funduszu inwestycyjnym;
  • Pracował jako doradca ministrów w Ministerstwie Finansów;
  • Produkuje uchwyty do telefonów pod marką Berrolia;
  • Jest profesorem na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie pełni też funkcję prodziekana Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego;

 

Jak widzisz za Michałem stoi ogromna wiedza i doświadczenie. Dlatego Jego blog jest jednym z tych, na które na pewno warto zajrzeć. Nie znajdziesz tam scamu, ale bardzo rzetelne artykuły, pisane przystępnym językiem.

Praca na uczelni i własna firma

Czy da się połączyć ważną funkcję na Uniwersytecie i jednocześnie z sukcesami prowadzić firmę? Oczywiście, że się da. Michałowi nawet to bardzo pomaga. Zresztą sam o tym opowiada.

Niestety większość wykładowców na wyższych uczelniach nie ma styczności z praktyką. Króluje teoria. Michał wszystkiego tego, czego uczy, doświadcza na własnej skórze. Dzięki temu z większą łatwością dociera do studentów.

Wiadomo jednak, że program studiów rządzi się swoimi prawami. Dlatego wiedzę, której nie jest w stanie przekazać studentom, spisuje i dzieli się w postaci artykułów na swoim blogu.

A jak jest w odwrotną stronę? Tzn. czy praca na uczelni nie absorbuje aż tak bardzo, by prowadzić firmę? To na pewno kwestia wypracowania odpowiednich relacji. Dopóki prowadzenie własnej firmy nie koliduje z pracą na UŁ, wszystko jest dobrze.

To jest zresztą sytuacja każdego, kto rozwija firmę na boku, po pracy. W dzień praca na etacie, a po godzinach własna firma. Czasami można wszystko bez problemu pogodzić, innym razem przychodzi taki moment, że z czegoś trzeba zrezygnować.

Ale żeby nie było tak prosto to dla każdego ten moment przychodzi w innej sytuacji. Dla jednych będą to kwestie finansowe. Czyli we własnej firmie zarabiam już więcej niż na etacie, więc zwalniam się. A w przypadku osób takich jak Michał, kiedy praca na etacie, a właściwie to co robi jest ważne to nie jest wcale tak łatwo z niej zrezygnować. Nawet mimo tego, że firma prosperuje dość dobrze.

Zarządzanie czasem u Michała

Mnóstwo aktywności, praca akademicka, własna firma, blog, no i oczywiście rodzina. Od razu nasuwa się pytanie, jak to wszystko pogodzić i skąd wziąć czas.

Przez internet przewija się mnóstwo sposobów na zarządzanie czasem, produktywność itd. Zresztą wystarczy wejść na FB i chwilę przewijać ekran. W tym czasie pojawi się minimum jedna reklama specjalisty od tego tematu.

Co za tym idzie, w naszym życiu próbujemy wielu metod zarządzania czasem. Tak samo jest u Michała. W tej chwili to po prostu kwestia poukładania sobie priorytetów.

Pierwszeństwo otrzymują te zadania, które są dla Michała najważniejsze. Dopiero później rzeczy przychodzące z zewnątrz, od innych osób. Jednym z kluczy jest m.in. to, by nie dać sobie wsadzić małpy na szyję.

Taką małpą mogą być problemy innych osób. Na przykład przychodzi pracownik ze swoim zadaniem, twierdząc że nie może sobie z nim poradzić. Najgorszą rzeczą jest wzięcie tego zadania, jako szef, na siebie. Bo to jest właśnie ta małpa. Przez takie rzeczy nie masz czasu na zadania ważne dla siebie, a ciągle rozwiązujesz problemy innych osób. To właśnie przez takie rzeczy traci się sporą ilość czasu.

Michał stosuje też zasadę, wedle której najbardziej kreatywne rzeczy wykonuje z samego rana. Wtedy, kiedy umysł jest wypoczęty i świeży. Dopiero później przychodzi czas na zadania bardziej mechaniczne.

W opanowaniu tego wszystkiego pomaga wyłączenie wszelkich powiadomień i rozpraszaczy oraz telefon w trybie samolotowym przez większość czasu pracy.

Największe finansowe błędy małych firm

Michał jest profesorem od ekonomii, zapytałem więc o to, jakie są największe finansowe błędy małych firm. Okazuje się, że właściciele tych firm po prostu nie liczą. No może liczą, ale na intuicję, a mało czasu poświęcają na finanse.

Nie trzeba do tego opasłego biznes planu, by wyliczyć wszystkie warianty finansowe. Nie chodzi też o tworzenie zaawansowanych tabelek w Excelu. Od wielu lat mamy przecież tzw. jednostronnicowe biznesplany. To różnego rodzaju płótna, takie jak np. „Business Model Canvas”.

Business Model Canvas

Michał ma własną, bardzo prostą wersję tego płótna (widzisz ją powyżej), z której korzysta i którą poleca innym. Szczegóły opisał na swoim blogu w artykule pt. „Diagram zysku czyli wystarczająco dobry biznes plan w 30 minut”.

Kwestie finansowe opisał jednak w osobnym artykule, pt. „Liczy się kasa, czyli finansowa analiza twojej firmy w 15 minut”. Widzisz?! Można to zrobić w 15 minut. Zamiast pakować się w coś niepewnego, kłopoty, czy (odpukać) komornika, lepiej poświęcić te 15 minut, policzyć i ewentualnie poprawić swoje założenia.

Jako uzupełnienie tego co opisał Michał, polecam Ci dwa kalkulatory, które z kolei znajdziesz na moim blogu, a konkretnie:

 

Jak wprowadzić produkt na rynek?

Temat tego, jak wprowadzić produkt na rynek, zajął nam największą część rozmowy. Zresztą to był jeden z głównych celów tego, by zaprosić Michała do podcastu. W przeciwieństwie do mnie, Michał produkuje wyroby fizyczne, a nie cyfrowe.

Berrolia to marka zajmująca się tworzeniem uchwytów samochodowych na telefon. Są to uchwyty klasy premium. Pomysł wypłynął od samego założyciela, czyli Michała, który borykał się z tandetnymi, plastikowymi uchwytami. Tak zaprojektował własny, skórzany.

Uchwyt do telefonu Berrolia

Najlepiej będzie jeśli wysłuchasz szczegółowo całej rozmowy, w której Michał opowiada o kilku ważnych detalach, jak np.:

  • skąd dokładnie wziął się pomysł,
  • jak powstał prototyp i ile było jego wersji,
  • co było najpierw – sprzedaż czy produkcja,
  • w jaki sposób Michał sprawdzał rynek,
  • dlaczego produkcja odbywa się w Polsce, a nie w Chinach,
  • ile sztuk produktu zostało wytworzone na początku,
  • jak firma reaguje na potrzeby Klientów,
  • na jakie rynki i w jaki sposób sprzedawane są uchwyty,
  • jakie są plany i jak wygląda samo planowanie rozwoju firmy.

 

Jak się domyślasz to nie wszystko. Dużo więcej informacji na ten temat znajdziesz w różnych wpisach na wspomnianym już blogu „Zarabianie na śniadanie”.

Jak zostać blogerem, którego docenia Jason Hunt?

Wspomniałem już kilka razy, że Michał prowadzi też własnego bloga. A, że robi to dobrze, świadczy chociażby fakt, że został doceniony w tegorocznym rankingu Jasona Hunta.

Jason Hunt to Tomek Tomczyk (znany też jako Kominek), czyli jeden z pierwszych polskich blogerów i autorytet dla osób, które też chcą podążać tą drogą. Michał sam wspomina o tym, że uczył się blogowania m.in. od niego.

W rankingu Jasona, blog Michała znalazł się w Galerii Wschodzących Gwiazd Blogosfery. Jak to się stało? Odpowiedź na to pytanie też znajdziesz w naszym podcaście.

Posłuchaj lub obejrzyj

Całego podcastu jak zwykle możesz wysłuchać w wersji audio:

A także na YouTube:

Odcinek znajdziesz też w swojej ulubionej aplikacji do słuchania podcastów.

Wymienione linki:

 

Oceń artykuł:  

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz pobierz darmowego e-booka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
E-book jest darmowy.
Podaj tylko swój adres email:

   

Copyright © Paweł Kępa. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.